About
Accounts
Friends
-
Loading…heroine88 about 1 hour ago -
Loading…oll 1 day ago -
Loading…lola about 15 hours ago -
Loading…learningtodrive 1 day ago -
Loading…harmony 3 days ago -
Loading…Samotny 7 days ago -
Loading…ewabe about 18 hours ago -
Loading…porcja about 2 hours ago -
Loading…Villentretenmerth about 22 hours ago -
Loading…GarfieldFans 1 day ago - +2
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
Click here to check if anything new just came in.
July 01 2010
“ muszę przejść z Tobą najgorsze burze by wiedzieć jak wiele jesteśmy w stanie razem przetrwać. Muszę od Ciebie odetchnąć czasem choćby jeden dzień żeby wiedzieć jak bardzo mogę za Tobą tęsknić. Muszę z Tobą rozmawiać o swoich najbardziej skrytych,a zarazem obciachowych rzeczach by wiedzieć jak cudownie jest się śmiać z samych siebie. Muszę przyjąć zaproszenie na romantyczną kolacje jaką są hot-dogi na Orlenie by wiedzieć jak bardzo potrafimy być spontaniczni w naszym związku. Muszę zachowywać się jak nienormalna w publicznym miejscy by wiedzieć ile wad jesteś w stanie we mnie zaakceptować. Więc po co robić kolorową bajkę ze swojego życia i nie zaznać wówczas prawdziwej, szczerej i bezwzględnej miłości? ”
April 11 2010
W kinie kilka minut po rozpoczęciu seansu wchodzi facet i pyta:
- przepraszam, czy to pierwszy rząd?
- nie, czternasty.
- przepraszam, czy to pierwszy rząd?
- nie, trzynasty.
- przepraszam.....
I tak do pierwszego rzędu
- Przepraszam, czy to pierwszy rząd?
- TAK! pierwszy!
- Przepraszam, czy to miejsce pierwsze?
- Nie, piętnaste
- Przepraszam, czy to miejsce pierwsze?
- Nie, czternaste,
- Przepraszam, czy to miejsce pierwsze?
- Nie, trzynaste!
- Przepraszam......
I tak do pierwszego miejsca.
Facet siada.
Wyjmuje chipsy, szeleści, otwiera, sięga do paczki, nagle cofa rękę i pyta sąsiada:
- Może chce pan chipsa?
- Nie, dziękuję.
- A pan?
- Nie
- A pana żona?
- To nie jest moja żona
- A pani?
- Nie
- A pan łysy?
- Nie
No to facet sam zjadł chipsy i wyjmuje butelkę Coli. Męczy się z nią i pyta:
- Ma pan otwieracz?
- Nie.
- A pan?
- Nie
- A pana żona?
- To nie jest moja żona
- A pani?
- Nie
- A pan łysy?
- Nie.
Ktoś wkurzony z góry rzuca mu otwieracz.
Facet otwiera colę szczęśliwy i pyta:
- Może chce pan coli?
- Nie, dziękuję.
- A pan?
- Nie
- A pana żona?
- To nie jest moja żona
- A pani?
- Nie
- A pan łysy?
Na to odzywa się histeryczny krzyk z góry:
- ŁYSY, KURWA, PIJ!!!
- przepraszam, czy to pierwszy rząd?
- nie, czternasty.
- przepraszam, czy to pierwszy rząd?
- nie, trzynasty.
- przepraszam.....
I tak do pierwszego rzędu
- Przepraszam, czy to pierwszy rząd?
- TAK! pierwszy!
- Przepraszam, czy to miejsce pierwsze?
- Nie, piętnaste
- Przepraszam, czy to miejsce pierwsze?
- Nie, czternaste,
- Przepraszam, czy to miejsce pierwsze?
- Nie, trzynaste!
- Przepraszam......
I tak do pierwszego miejsca.
Facet siada.
Wyjmuje chipsy, szeleści, otwiera, sięga do paczki, nagle cofa rękę i pyta sąsiada:
- Może chce pan chipsa?
- Nie, dziękuję.
- A pan?
- Nie
- A pana żona?
- To nie jest moja żona
- A pani?
- Nie
- A pan łysy?
- Nie
No to facet sam zjadł chipsy i wyjmuje butelkę Coli. Męczy się z nią i pyta:
- Ma pan otwieracz?
- Nie.
- A pan?
- Nie
- A pana żona?
- To nie jest moja żona
- A pani?
- Nie
- A pan łysy?
- Nie.
Ktoś wkurzony z góry rzuca mu otwieracz.
Facet otwiera colę szczęśliwy i pyta:
- Może chce pan coli?
- Nie, dziękuję.
- A pan?
- Nie
- A pana żona?
- To nie jest moja żona
- A pani?
- Nie
- A pan łysy?
Na to odzywa się histeryczny krzyk z góry:
- ŁYSY, KURWA, PIJ!!!
“ brawo hipokryci!— 14.45
najpierw psioczycie, ile możecie, a potem zalewacie się udawanymi łzami i toniecie w udawanym smutku, zasrywając Internet udawanymi e- zniczami.
wielka tragedia? może. ale wielkie tragedie zdarzają się każdego dnia. kiedy na ulicy giną ludzie ważni dla swoich bliskich. kiedy rodzice tracą w szpitalach swoje dzieci. kiedy w szpitalach umierają chorzy ludzie. wszyscy są ważni. nikt nie jest ważniejszy.
dlaczego by więc nie ogłaszać tragedii każdego dnia? 365 dni w roku?
le fu-. ”
Reposted from
lola
February 06 2010
February 01 2010
Kot nie przyjdzie na zawołanie. On odbierze wiadomość i skontaktuje się w wolnej chwili.
Reposted from
patt via
cornflake-girl
January 29 2010
January 27 2010
“ Wherever I am I always find myself looking out the window wishing I was somewhere else. ”— Angelina Jolie
December 12 2009
baloniki z helem
JA: Martwię się o nas. Niedługo możemy unieść się nad ziemię z tego zakochania i polecieć w niebo jak baloniki z helem. A przecież nie jesteśmy związani sznureczkiem i co się stanie jak polecimy w różne strony?
ON: Zwiążemy się łańcuszkiem. Polecimy w tę samą stronę. Zapewniam Cię.
ON: Zwiążemy się łańcuszkiem. Polecimy w tę samą stronę. Zapewniam Cię.
Raintaker powraca. Jako Cukierki. Bo tak mi do głowy przyszło. W życiu zmiany, zmiany, zmiany. Na blogu będą tylko moje teksty. Wybaczcie, miałam problem z innym blogiem i prawami autorskimi. Według mnie niesłusznie, ale postanowiłam być super ostrożna.
Ach, tylko moje i czasem moich znajomych, jak coś mądrego powiedzą. :) Witajcie. :)
Ach, tylko moje i czasem moich znajomych, jak coś mądrego powiedzą. :) Witajcie. :)
Older posts are this way
If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.
